
OD PRODUCENTA: Krem dokładnie, szybko i skutecznie usuwa zbędne owłosienie. dzięki zawartości specjalnie dobranych substancji czynnych preparat pozostawia skórę miękką, gładką i dobrze nawilżoną. Nowoczesna receptura została wzbogacona o wyciąg z melona i ekstrakt z aloesu, które działają na skórę nawilżająco i łagodząco, pielęgnując ją podczas zabiegu. Zawarty w formule ekstrakt z Larrea divaricata opóźnia i spowalnia odrastanie włosków, dzięki czemu zmniejsza się częstotliwość przeprowadzania zabiegu depilacji.
Ogólnie rzecz biorąc, to z kremami do depilacji chyba się nie polubię. Miałam okazję testować 3 kremy do depilacji, i każdy z nich okazał się nie wypałem.. Jednak pianka i maszynka to najlepsze rozwiązanie. Zapachu nie uznaje za minus, ponieważ większość kremów do depilacji pachnie w ten sposób. Faktycznie, pozostawia skórę nawilżoną i miękką. Jednak ten krem nie spełnia swojego podstawowego zadania. Nie jestem zadowolona z działania przy
depilacji- nie usuwa wszystkich włosków, część zostaje pominięta,
pozostałe włoski są tylko troszkę osłabione. Cena produktu to ok. 9 zł za 125 ml, więc może pokusić. Jednak dla mnie jest na nie. Krótko i na temat? Bubel.
Podsumowując,
kremy nie są moimi ulubionymi kosmetykami do depilacji, wolę maszynkę,
którą użyję podczas każdej kąpieli i nie muszę nic nakładać, czekać i
ścierać w sposób drapiący. Efekt po kremie podobny jak po goleniu maszynką, a zabawy z tym więcej.
Soczi